Mimo, że rok poprzedni pod kątem blogowania nie był najlepszy to warto postarać się o sensowne podsumowanie. W 2016 założyłem bloga Wczesna Emerytura, aby dokumentować moje wzmagania z oszczędzaniem pieniędzy na szczytny cel. Wpisów na blogu nie pojawiło się tyle, ile zamierzałem, ale mimo wszystko ruszyłem do przodu i chciałbym o tym napisać.
W 2016 zmieniłem pracę - mam teraz więcej czasu na prywatne projekty, które zarabiają dla mnie pieniądze. Staram się coraz bardziej dywersyfikować źródła dochodów - jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ w przypadku utraty jednego z nich - mam pozostałe. W dalszym ciągu przebywam za granicą, ale na przestrzeni najbliższych kilku lat prawdopodobnie wrócę w rodzinne strony. Póki co, tu gdzie jestem, jest mi dobrze.
Zacząłem interesować się znacznie bliżej inwestowaniem w nieruchomości. Do tej pory miałem tylko w głowie nieruchomości na wynajem, a wychodzi, że to nie jedyna możliwość zarabiania na nieruchomościach. Taniej kup. Drożej sprzedaj - flipy mieszkaniowe. Po cichu liczę, że w 2017 lub 2018 nastąpi pierwsza taka transakcja. Zysk jaki mnie interesuje to 15.000-20.000 zł netto na nieruchomości. Przy założeniu, że uda się "zrobić" trzy nieruchomości w roku, zarobek netto wyniesie od 45 do 60 tysięcy złotych. Czyli są to już jakieś konkretne pieniądze. Podwojenie kapitału nastąpiłoby w ~2 lata. A to wariant pesymistyczny.
Rozważam także inwestowanie w apartamenty na wynajem, na doby - biznesplan został napisany, ale aby go realizować muszę być w Polsce, na miejscu. A to obecnie odpada.
W ostatnich dniach 2016 roku rozpocząłem także grę na opcjach binarnych. Z szeroko pojętym forexem mam do czynienia od kilkunastu miesięcy, do tej pory głównie na koncie demo.
Postanowiłem zaryzykować i przenieść dobrze prosperującą strategię na konto realne. Zaczynałem od małej kwoty - uważam bowiem, że znacznie trudniej jest pomnożyć 20 euro niżeli 5000 euro. Wpłaciłem kilkanaście dolarów do brokera i w kilka dni jestem zysk netto wynosi około 70%. Oby tak dalej. Kolejne źródło "dochodu" działa - chciałbym docelowo zrobić z tego minimum $1000. To taki mój mały cel na ten rok. Gram strategią, nie strzelam - skuteczność jest różna, z reguły w granicach 80%.
Cele na 2017
Jak już wspominałem, będę ciężko pracował, aby w 2017 a najpóźniej w 2018 zakupić mieszkanie i wykonać na nim flipa. To jest mój cel numer jeden na nadchodzące miesiące.
Mam szczere chęci także do tego, aby regularnie dbać o blog Wczesna Emerytura. Blog otrzymał nową szatę graficzną, tamta była zbyt skomplikowana pod kątem edytowania i miałem olbrzymie problemy z dostosowaniem go pod swoje potrzeby.
Cele oszczędnościowe? Bez zmian - w dalszym ciągu oszczędzam sporą część dochodów i to jest dla mnie bardzo ważne. Dzięki wprowadzeniu rok temu excela z budżetem domowym, czuję się znacznie pewniej i powiem szczerze, że gdyby nie ten dokument, nie miałbym pojęcia, że na sam samochód w 2016 roku wydałem 13 603,52 zł :)
Budżet domowy to must-have w każdym gospodarstwie domowym! Na początku myślałem, że znudzi mi się jego prowadzenie, ale jest wręcz przeciwnie.
Podsumowanie 2016 roku + plany na 2017!
Reviewed by Przemysław
on
1/01/2017
Rating:

O rety.... 13 tys na samochod w ciagu jednego roku? Ale to łącznie z zakupem?
OdpowiedzUsuńMnie to akurat nie dziwi, bo na sam nowy kpl opon można wydać 4000-5000 zł. A gdzie ubezpieczenie auta, wymiana oleju, filtrów, części, paliwo itd. Pozdrawiam Karol Banki24 Blog Bankowy
UsuńHej!
OdpowiedzUsuńTak, 13 tysięcy złotych to koszt utrzymania samochodu w 2016 roku. Bez zakupu, czyli:
- ubezpieczenie
- przegląd
- naprawy
- paliwo (90%)
Na samo paliwo wydaję sporo pieniędzy, ale tego kosztu zbytnio nie mogę zredukować.